[ Pobierz całość w formacie PDF ]

W związku z tym patrz relacja H�ssa o rangach w SS i wykaz stopni w SS.
16
Theodor Eicke  patrz charakterystyka na s. 269.
dziko wrzasnął i chciał się wyrwać. Krzyczał aż do ostatniego ciosu
chociaż komendant wielekroć go nawoływał, aby był cicho. Stałem
w pierwszym rzędzie i byłem zmuszony dokładnie przyglądać się całe-
mu przebiegowi kary chłosty. Mówię  zmuszony", bo gdybym, stał
w tylnym szeregu, nie patrzyłbym na to. Robiło mi się zimno i gorąco,
gdy zaczęły się krzyki. Całe wydarzenie już od początku przyprawiło
mnie o dreszcze. Pózniej, na początku wojny, nie byłem tak wstrząśnię-
ty przy pierwszej egzekucji, jak wówczas przy chłoście. Nie potrafię
sobie tego wytłumaczyć.
Aż do rewolucji 1918 r. w ciężkim więzieniu była stosowana kara
chłosty, lecz pózniej została zniesiona. Funkcjonariusz, który stale wy-
konywał tę karę, pełnił jeszcze służbę; nazywano go ,,łamaczem kości".
Nieokrzesany,  obrzydliwy osobnik, zawsze śmierdzący alkoholem
wszyscy więzniowie byli dla niego tylko numerami. Aatwo można go
było sobie wyobrazić, jak chłoszcze więzniów. W piwnicy więziennej
widziałem też kiedyś kozioł do chłosty i kije. Przechodziły mnie ciarki,
gdy wyobraziłem sobie w związku z tym ,,łamacza kości".
Przy następnych karach chłosty (przy których musiałem być obecny,
dopóki byłem w oddziale) zawsze stawałem z tyłu. Pózniej, gdy byłem
już Blockf�hrerem, uchylałem się od asystowania przy wykonywaniu
tej kary, jeśli tylko było to możliwe, a w każdym razie od bicia. Aatwo
mi się to udawało, ponieważ kilku Blockf�hrerów chętnie się tym trud-
niło. Jako Rapportf�hrer, jako Schutzhaftlagerf�hrer musiałem być
obecny przy karaniu chłostą. Nie robiłem tego chętnie. Gdy jako ko-
mendant sam stawiałem wniosek o karze chłosty, rzadko byłem przy jej
wykonywaniu. Na pewno nie stawiałem wniosku tych kar lekko-
myślnie. 17
Dlaczego tak się wzdragałem przed wymierzaniem kary chłosty?
Mimo najlepszej woli nie potrafię powiedzieć.
W tym czasie był jeszcze jeden Blockf�hrer, z którym działo się zu-
pełnie to samo co ze mną i który również stale się uchylał od wyko-
nywania kary chłosty; był on pózniej Schutzhaftlagerf�hrerem w Brze-
zince i Ravensbruck  Schwarzhuber.18
17
W sprawie kary chłosty - patrz Regulamin obozów koncentracyjnych. Formularz, na
którym sporządzano wniosek o zatwierdzenie wymiaru tej kary, przewidywał od 5 do 25
uderzeń. Zachowały się akta w sprawie kary chłosty wymierzonej więzniowi oświęcimskiemu
nr 122060 za. to, że pozwolił wyrwać sobie złoty ząb, za który otrzymał chleb. Oświęcim
postawił wniosek o 20 kijów, WVHA zatwierdził 10.
18
SS-Obersturmf�hrer Johann Schwarzhuber należał do SS od 1933 r. Pełnił kolejno
służbę w obozach koncentracyjnych w Dachau, Sachsenhausen, Oświęcim-Brzezinka i Ravens-
briick. W tych ostatnich był Lagerf�hrerem. Gdy dnia 12. 1. 1945 r. objął tę funkcję
w Ravensbruck, liczba więzniarek wynosiła około 25 tysięcy, a gdy hitlerowcy w 3 i pół
miesiąca pózniej obóz ten rozwiązali, było już tylko 12 tysięcy więzniarek. Zaledwie
Schwarzhuber przybył do Ravensbruck z niedobitkami Oświęcimia, natychmiast rozpoczęły
się masowe mordy. Przyznał on, że rozstrzeliwane kobiety patrzyły śmierci w oczy z taką
Blockf�hrerzy. którzy kwapili się do wykonywania chłosty, to nie-
mal bez wyjątku podstępne, nieokrzesane, gwałtowne, często ordynar-
ne kreatury; zachowywali się w podobny sposób również w stosunku do
kolegów i swoich rodzin. Dla nich więzniowie nie byli ludzmi. (Trzech
z nich powiesiło się w areszcie, gdy w pózniejszych latach w innych
obozach zostali pociągnięci do odpowiedzialności za maltretowanie
więzniów).
Także i wśród szeregowych SS-manów było wielu takich, którzy wy-
konywanie kary chłosty traktowali jako interesujące widowisko, jako
rodzaj wesołej zabawy ludowej. Ja z pewnością do nich nie należałem.
Jeszcze za moich rekruckich czasów w Dachau przeżyłem następują-
cy wypadek: Podoficerowie SS razem z więzniami dokonali w rzezni
malwersacji na wielką skalę. Czterech członków SS zostało skazanych
przez sąd monachijski (sądów SS wówczas jeszcze nie było) na wyso-
kie kary pozbawienia wolności. Zostali oni w pełnym umundurowaniu
przeprowadzeni przed batalionem, wartowniczym i osobiście przez Eicke-
go zdegradowani oraz w sposób hańbiący wyrzuceni z SS. Zerwał on im
własnoręcznie wyłogi i dystynkcje, kazał ich przeprowadzić przed po-
szczególnymi kompaniami, po czym przekazał wymiarowi sprawiedli-
wości w celu odbycia kary.
Wypadek ten posłużył Eickemu za temat do wygłoszenia dłuższego
pouczenia i ostrzeżenia. Powiedział:  Najchętniej przebrałbym tych
czterech w więzienne ubiory, ukarał chłostą i posłał do ich wspólników
za drutami. Jednakże Reichsf�hrer SS nie zgodził się na to. Podobny [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • drakonia.opx.pl